Cud gospodarczy?
Przez prawie 17 lat po przewrocie w 1973 r. w kraju rządziła dyktatura wojskowa, tłumiąca wszelkie propozycje reform społecznych. Jej pomysłem na gospodarkę był wolny handel i "efekt kaskady" - teoria głosząca, że bogactwo sektora prywatnego dotrze w końcu do klas pracujących. Dyktatura wojskowa narzuciła tę politykę państwu pozbawionemu Kongresu i wolnej prasy, w którym organizacje pracowników miały bardzo ograniczone pole działania. Były to idealne, choć nienormalne warunki dla takiego eksperymentu gospodarczego. Większość realizujących go ekonomistów studiowała na uniwersytecie w Chicago pod kierunkiem Miltona Friedmana - guru ekonomii wolnorynkowej. Przylgnęło do nich określenie "chłopcy z Chicago".
Dyktatura, nawet z własnego punktu widzenia, popełniła kilka poważnych błędów. Pod koniec lat 70. minister finansów zamroził kurs wymiany peso na ponad dwa lata i zlikwidował wszystkie mechanizmy kontroli kredytów bankowych. Dziesiątki firm i osób fizycznych brało pożyczki w amerykańskich dolarach, finansowane przez lokalne banki z kredytów międzynarodowych. Kiedy ogłoszono dewaluację chilijskiej waluty, omal nie doszło do tragicznego krachu w bankowości. Rząd musiał wyciągać z tarapatów większość banków prywatnych, ale dużo firm zbankrutowało, a wielu wierzycieli straciło nieruchomości obciążone kredytami hipotecznymi. W końcu nadeszła recesja, która utrzymywała się do połowy lat 80. Wysokie bezrobocie i problemy ekonomiczne były głównymi przyczynami niezadowolenia z dyktatury.